
Stroje zalatwione z wypozyczalni, Wiktorek byl liskiem a Stas jezykiem. pani zalozyla stroj tyl na przod i jezyk mial kolce na brzuszku :) Nie jestem przekonana, ze stroje im sie podobaly. W domu nie chcialy przymierzyc :)
środa, 23 listopada 2011
Bal jesienny
Etykiety:
przedszkole
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



0 komentarze:
Prześlij komentarz