poniedziałek, 19 czerwca 2017

Będzie nowa kuchnia

Zaczęłam malować kuchnię. Nie chcę jej zmieniać, bo jest fajna, będzie trzeba dokupić parę elementów, ale po to jest Ikea. Wszystko pasuje.
Fajna praca. Nie idzie szybko, ale efekt jest widoczny :)









Poziom zero zakończony


Najgorszy etap budowy za nami. Poziom zero zakończony. Poszło w miarę sprawnie, ale zupełnie bez kłopotów się nie obyło. Najwięcej problemów sprawiał nam oczywiście bank PKO BP. Nie polecam, Z całego serca. Nie będę pisać o wszystkich szczegółach, ale np.bank ten nie uznał nam przy rozliczeniu transzy zaliczki na okna. Stwierdził że nie są to środki zaangażowane w budowę. Musieliśmy szybko zorganizować te brakujące pieniążki żeby zakupić materiał, który fizycznie stanął na budowie.
Teraz już z dnia na dzień widać zmiany. Ciąg dalszy nastąpi.





Na końcu jest wyjście z sypialni do ogrodu.

Na razie zabudowana część sypialna.

wtorek, 28 lutego 2017

Zaczynamy :)

Nie ma się co rozpisywać :)
Tak wyglądała działka 11 lutego 2017.



W piątek, 24 lutego przyjechał na działkę ciężki sprzęt.


A wczoraj już tak :)))) Teren przygotowany do fundamentów :)))




Zwierzęta

Uzupełniając poprzedni post który stał się postem o banku i budowie chciałabym napisać, co się jeszcze u nas wydarzyło.
Zamieszkali u nas: w sierpniu 2016 - kot maine coon zwany Prezesem.
Prezes ma już prawie 9 miesięcy i od piątku jest kastratem. 
Kastracja poszła bezproblemowo.

3 miesiące

Prawie 9 mcy

Od grudnia natomiast mieszkają z nami Lord i Reks. Teraz 3 miesięczne berneńczyki.
5 tygodni

3 miesiące

Widać jaki kotek mały :)

Uwielbiamy je wszystkie bez wyjątku, chociaż przez chwilę było ciężko, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzątanie... Na szczęście jest już ciepło i psy mogą spędzać czas na zewnątrz.


Update:  muszę jeszcze przypomnieć, że oprócz Prezesa, Lorda i Reksa mamy jeszcze Borowika, zwanego Borkiem, albo Mateuszem. Borek ma prawie 7 lat i znów jest najmniejszy :)




Trochę wspomnień i nie tylko.

Nie było mnie przez około 1,5 roku. W między czasie nie działo się nic szczególnego. Chłopcy skończyli drugą klasę, rozpoczęli trzecią. Nauka idzie im dobrze i nie ma w sumie co pisać, bo nie wiele się zmienia.
Wakacje w 2016 spędziliśmy w Polsce, krótki wyjazd do Uniejowa i wyjazdy weekendowe. Nie wyjeżdżaliśmy nigdzie, bo wciąż liczyliśmy na to, że zakończą się procedury bankowe. Bardzo długo to wszystko trwało. O ile działkę znaleźliśmy bardzo szybko, to pozostałe formalności trwały bardzo bardzo długo.
Kompletowanie dokumentów do banku trwało około 1,5 miesiąca. Dokumenty złożyliśmy 20 czerwca 2016 roku. I potem zaczęła się droga przez mękę, Bank wciąż chciał ostatni dokument. Nie wiem ile tych dokumentów ostatnimi było. Musiałam nawet od nowa tłumaczyć dokument z holenderskiego na polski bo w banku nie podobało się to tłumaczenie które miałam. Miałam w pewnym momencie wrażenie, że będę musiała udowadniać, że czarne jest czarne a białe jest białe. Naprawdę, mimo iż ten bank ma najniższą ratę, to formalności zabrały mi na długi czas radość ze zmian. Osobiście też jestem zaskoczona ilością dodatkowych opłat jakie musieliśmy ponieść aby uruchomić kredyt. Umowę kredytową podpisaliśmy 4 miesiące od momentu złożenia dokumentów. Potem notariusz w Tuszynie, którego NIE POLECAM nikomu. Nieprofesjonalny (akt notarialny spisywał przy nas, mimo iż miał dokumenty dostarczone wcześniej - pomimo tego błędy w imionach, datach...) niegrzeczny przy zwracaniu uwagi. Biuro brudne, papiery otrzymaliśmy wymięte. Zapomniał o czymś i znów musieliśmy jeździć i płacić... Szkoda gadać. Działka stała się nasza, pierwsza transza kredytu została uruchomiona, chociaż tam też było zamieszanie z księgą wieczystą. Tu pan z banku szybko załatwił problem. To nie są miłe wspomnienia.
Potem następny etap. Adaptacja projektu do działki. Pozwolenie na budowę. Poszło niby szybko. Papiery na pozwolenie złożone w UM w połowie grudnia, 6 tygodni później mamy pozwolenie. Ale uwaga. Nie ma tak łatwo. Pozwolenie musi się uprawomocnić. Następne 2 tygodnie. W końcu jest. 15 lutego. I powinna ruszyć pierwsza transza na budowę. Ale nie rusza, ponieważ w pozwoleniu na budowę występuje inne nazwisko projektanta niż w projekcie - który kupiony został już w maju!!! No występuje inne nazwisko bo adaptacji dokonał inny projektant!!! Ale czy na pewno to jest ten sam projekt... Szok. Mam wrażenie, że w tym banku pracują ludzie, którzy wcześniej nie zajmowali się kredytami pod budowę domu.... Po awanturze transzę uruchomiono. Nie minęła nawet godzina.
A my zaczęliśmy.
CDN...