sobota, 1 czerwca 2013

Ratujcie go!

Wczoraj bylismy na szczepieniu. Dobrze ze ustawilam przypominajke w telefonie - inaczej bym zapomniala. Stas na haslo szczepienie zaczal plakac. Nie chcial. Porozmawialismy, przekonalam go ze tzreba. Ze nie fajnie, ze moze szczypac, ale nie ma wyboru.
W przychodni na pierwszy ogien poszedl Wicus. Wszystko bylo dobrze, pani doktor badla Wiktorka, Stas byl dzielny ale caly czas czuwal. Jak Wiktor zaplakal to sie zaczelo - Stas zaczal wrzeszczec: Ratujcie go! Jego to boli! Akcja byla jakby nie wiem co sie dzialo. Plakal, nie dal sie uspokoic. Niemalze sila trzeba bylo go przytrzymac jak przyszla jego kolej. Pozwolil sie zaszczepic, bo zrozumial, ze nie ma wyjscia, ale bylo ciezko. Nie pomogly nawet obietnice zakupu Ninjago.
Uklucia byly dwa: Blonnica/tezec/krztusiec a drugie polio.  Jedyna pociecha taka, ze nastepne szczepienie za 5 lat. Nie mamy tez zadnych poszczepiennych powiklan.

Wicus

Stas

Chlopcy skladaja Ninjago
 PS: waga chlopcow ok 19,5 kg, wzrost: 115 cm

środa, 22 maja 2013

THE VERSATILE BLOGGER AWARD


Jakis czas temu otrzymałam nominację w THE VERSATILE BLOGGER AWARD. Bardzo Ci dziekuje Dorotko.
Dorotka napisała o mnie tak: "fantastyczna i wszechstronna Mama Twinsów wielokrotnie wyciągała mnie z otchłani monotonii trymestru nr 3 ciąży nr 6" Spotkałysmy sie na forum w czasie naszych ciązy (rok 2007)  i odnalzałysmy się blogowo... Dorotko, podziwiam Cie za siłę i pogodę ducha pomimo przeciwności losu i kłód, jakie życie kładło przed Wami. Byłaś, i jesteś dla mnie wzorem i przykładem. Twinsy przy Twojej gromadce to z pewnością nudy, a moje problemy staja się zupełnie blahe... 
Tym samym wykonałam 2 z 4 zasad konkursu :)
A zasady sa takie:
1. Podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu .
2. Pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu (zrobione)
3. Ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie.
Uważam, że i tak bardzo się ujawniam :)
- nie lubię kalafiora
- jestem sentymentalna
- uwielbiam czytać książki
- uwielbiam seriale
- nie cierpię horrorów i science fiction
- piję kawę w łóżku każdego ranka
- Nie pamiętam tego co złe
4. Nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują.
Nie będę nominować, za co przepraszam. Nie czytam wielu blogów, nie ma ich nawet 15. 





wtorek, 21 maja 2013

Futerko zmienione :)

Dzis juz bylo z ubieraniem ok, Staszek wybral sobie krotkie spodenki i bluzeczke, zalozylam bluze, zeby nie bylo odczucia ze jest tak 'golo'. Sandalki wczoraj zostaly zakupione. O dziwo udalo mi sie kupic takie same w innych kolorach! Dodam, ze swiecą po bokach, co znacznie ulatwilo im podjecie decyzji!


 


PS. Stas w tych sandalkach wszedl do glebokiej kaluzy przed przedszkolem. Wyszedl z niej i mowi: sprawdzalem czy to kalosze!

Po zakupach jeszcze kawka mrozona i przyjemnie minelo popoludnie!
Zapomnialam nawet jak ciezko sie jechalo w korkach do Centrum Handlowego!


poniedziałek, 20 maja 2013

na wszelki wypadek... wg Stasia

Na wszelki wypadek codziennie zabieralismy ze soba bluzy do przedszkola, ale nie byly potrzebne. Dzis przy przedszkolu Staszek mowi:
- i jeszcze na wszelki wypadek....
- nie trzeba, cieplo bedzie (bluz w aucie nie bylo, uprane w szafie leza)

I co? Pada od rana, za oknem ok 16 st... zdarzyl sie ten 'wszelki wypadek' a dzis bluz nie ma....
Znow synek mial racje...

Zmiana futerka

Jak co roku, chlopcy zgodnie protestowali odnosnie zmiany odziezy zimowej na letnia. O ile wczoraj Wiktorek w miare szybko dal sie przekonac to Staszek chodzil do popoludnia w dlugich spodniach i w bluzce z dlugim rekawem. Dopiero perspektywa pluskania w wodzie sprawila, ze rozebral sie do majtek. Jednak dzis rano byla katastrofa. Synek plakal, zrozpaczony, ze musi byc w krotkich spodenkach. Chcial tez podkoszulke pod t-shirt. Zachowujac anielska cierpliwosc jakos udalo mi sie go przekonac. Kolejny problem stanowily buty. Znow byla awantura, lecz po obietnucy, ze pojedziemy po nowe sandalki zalozyl crocsy. Uff... Mamy tak co roku... wyjatkowo nie lubia zmieniac futerka :)

Niedziela w południe.