środa, 26 października 2011
środa, 19 października 2011
Pasowanie na przedszkolaka
Pasowanie na przedszkolaka odbylo sie juz po polrocznym uczeszczaniu do przedszkola.
Chlopcy byli generalnie znudzeni i nie w temacie, ale i tak bylo fajnie :-)
Zdjecia tutaj
Chlopcy byli generalnie znudzeni i nie w temacie, ale i tak bylo fajnie :-)
Zdjecia tutaj
poniedziałek, 17 października 2011
poniedziałek, 3 października 2011
O tym, jak sie ma dlugosc nog do dlugosci snu :)
Wracamy w sobote z uroczystosci rozpoczecia roku akademickiego.
Angelica pyta, do ktorej chlopcy spali. Do szostej, jak zwykle, odpowiadam.
Angelica pyta wiec chlopcow: czemu wy tak krotko spicie?
Na co Stas po glebszym przemysleniu odpowiada:
No bo ja mam krotkie nogi :)
Angelica pyta, do ktorej chlopcy spali. Do szostej, jak zwykle, odpowiadam.
Angelica pyta wiec chlopcow: czemu wy tak krotko spicie?
Na co Stas po glebszym przemysleniu odpowiada:
No bo ja mam krotkie nogi :)
piątek, 30 września 2011
Samo zycie - na wesolo
Chlopaki pieknie sie rozgadali, o czym juz wspominalam.
Chlona slowa jak gabka i w niektorych sytuacjach az mnie zatyka z wrazenia a usmiech nie potrafi zejsc mi z ust :)
Z zycia wziete:
Piotrek mowi dzis do mnie: daj mi jakies pieniadze. Na co Stas sie wtrąca i mowi: Ale mama nie jest bankomat :D
W ub tygodniu wstalam z potwornym bolem glowy. Wzielam apap, popilam kawa, wstaly dzieci.
Mowie do nich:
- Prosze ladnie zjesc sniadanko, bo mnie glowa boli.
na co Wiktorek mowi:
- Winko pilas mamusiu??
Glowa bolala dalej, ale humor mi sie zdecydowane poprawil :-)
Jeszcze akcja z czerwca, ktora gdzies zapisalam:
Akcja w lazience - poszli sikac (oczywiscie razem), i spuszczaja wode kilka razy. Wolam: Co wy tam robicie z ta woda?
A Wiktor mowi: "Patrze jak dlugopis ucieka"
ide do lazienki, Stas nachylony nad kiblem i mowi: jeszcze raz, Kitolek, nie polecial!
Chlona slowa jak gabka i w niektorych sytuacjach az mnie zatyka z wrazenia a usmiech nie potrafi zejsc mi z ust :)
Z zycia wziete:
Piotrek mowi dzis do mnie: daj mi jakies pieniadze. Na co Stas sie wtrąca i mowi: Ale mama nie jest bankomat :D
W ub tygodniu wstalam z potwornym bolem glowy. Wzielam apap, popilam kawa, wstaly dzieci.
Mowie do nich:
- Prosze ladnie zjesc sniadanko, bo mnie glowa boli.
na co Wiktorek mowi:
- Winko pilas mamusiu??
Glowa bolala dalej, ale humor mi sie zdecydowane poprawil :-)
Jeszcze akcja z czerwca, ktora gdzies zapisalam:
Akcja w lazience - poszli sikac (oczywiscie razem), i spuszczaja wode kilka razy. Wolam: Co wy tam robicie z ta woda?
A Wiktor mowi: "Patrze jak dlugopis ucieka"
ide do lazienki, Stas nachylony nad kiblem i mowi: jeszcze raz, Kitolek, nie polecial!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
