środa, 7 stycznia 2009

Moje slodkie robaczki

I czas na opisanie nowych umiejetnosci moich slodkich dzieciaczkow.
Zaznacza sie tu wyrazna roznica: Stas rozwija sie szybciej fizycznie, a Wiktorek natomiast zaczyna 'mowic' coraz wiecej.
Stas potrafi juz coraz czesciej stac dluzsza chwile bez trzymania. Zalapal o co chodzi z wrzucaniem klockow do dziury w zabawce. Jeszcze mu to idzie opornie, nie trafia zbyt czesto, ale wie, o co chodzi. A jak sprzatalam zabawki do pudelka i trzymalam zabawke nad pudelkiem, to klepal mnie w reke, abym ja puscila :)
Wiktorek zaczyna 'gadac'. jak jest pora na jedzenie, wyraznie mowi am. Zaczyna tez mowic a gu a bu, coraz wyrazniejsze sylaby wydobywaja sie z jego buziaczka.
Obaj tez klaszcza namietnie, co jest oznaka zadowolenia.
Cudne jest obserowanie maluchow, jak zmieniaja sie niemalze z dnia na dzien.
Przylepki moje kochane, jak dwa takie robaczki obleza nas to nie wiadomo ktorego przytulac.
Na szczescie wciaz zdrowe, usmiechniete, i wlasciwie na nic nie mozna narzekac.

sobota, 3 stycznia 2009

W nowym roku

Witam w nowym roku po raz pierwszy. Znow sypnelo sniegiem, swiat zrobil sie taki bialy i czysty. Teraz swieci slonce, wiec krajobrazy sa naprawde bajkowe!
Koncza sie swiateczne ferie i w zwiazku z tym Angelka jutro wraca do Lodzi. Ale i tym razem za 3 tygodnie znow beda ferie i znow przyjedzie na nastepne 2 tygodnie. Coraz wiecej mowi tez o powrocie do nas na stale.

Nowy rok przywitalismy bardzo spokojnie. Wieczor minal przy scrable, troche przy telewizji, nawet przy ognisku postalismy troche. Ale zimno bylo jak diabli. O polnocy wypilismy po lampce szampana, popatrzylismy na fajerwerki i zbudzil sie Stas, ktory urzedowal prawie dwie godziny. Poszlismy wiec spac ok 2 nad ranem. Stas zreszta juz trzecia noc z rzedu budzi sie ok polnocy wypoczety i chce sie bawic. Wlozony do lozeczka wyje, bo chce towarzystwa. Zajmuje mu to wycie ok godziny zanim znow zasnie. Czyzby myslal, ze to znow noc sylwestrowa?

Nie mialam jeszcze czasu aby zastanowic sie nad noworocznymi postanowieniami. Najwazniejsze, aby zdrowie nam dopisalo, a reszta, reszta sama sie ulozy.

Sledzilam ostatnimi dniami losy nowo poznanej blogowej rodziny. W Nowy Rok urodzila sie malenka dziewczynka. Tata piszacy bloga powala mnie swoja czuloscia i miloscia na lopatki. Sami zreszta poczytajcie: http://hantek.blox.pl/

A to moje sylwestrowe dzieciatka:



Wiecej zdjec w galerii. Sa tez nowe filmiki, polecam szczegolnie te zabawy w kojcu, przy wlaczonym glosniku :D

niedziela, 28 grudnia 2008

Zdjecia swiateczne :)

No to zapraszam do galerii swiateczno sniegowej :)

Tutaj :)

sobota, 27 grudnia 2008

I po swietach.

Swieta swieta i po swietach. Jutro odjada swiateczni goscie, i zaczyna sie najazd gosci sylwestrowych. Wszystko sie udalo, aczkolwiek byly to bardzo pracowite swieta.
Zeby gosciom bylo smacznie, czysto i wygodnie trzeba sie troche postarac. Ale tak to juz jest w naszej branzy.
Wigilia sie udala, prezenty tez, chociaz twinsom najbardziej podobalo sie zwykle plastikowe, grzechoczace koleczko :) Dostaly tez sanki, i moze uda sie nam je dzis wyprobowac :)
No wlasnie, zima przyszla dokladnie w wigilie, zasypalo nas, przymrozilo, mamy naprawde bajkowe krajobrazy przy minusowej temperaturze.
I tyle tytulem wrazen swiatecznych. Wracamy do rzeczywistosci, niekoniecznie szarej :)

wtorek, 23 grudnia 2008

Smiesznostki takie fajne :)

Znow sie powalilo i posypalo, ale szkoda o tym gadac, ludzka glupota nie zna granic. Jednakze najwazniejsze, zebysmy my byli w porzadku, a reszta? Inni z pewnoscia zaplaca za wyrzadzone zlo. Nie chce o tym pisac ani myslec, wole skupic sie na fajnych sprawach.

Elfiki moje najslodsze

Mikolaj Angelkowy

Mikolaj Piotrusiowy

Angelka z moimi rodzicami w drodze. Moze przed zmrokiem dojada. No na razie tyle, wracam do swoich obowiazkow.