wtorek, 2 kwietnia 2013

Poswiatecznie.

Swieta wielkanocne w oprawie zimowej nie sa fajne. Kloci sie to z porzadkiem swiata.
Jakos malo czulam sie swiatecznie. W sumie brakowalo choinki i koled. Jajka wyjatkowo nie smakowaly, biala kielbasa tez nie. Wielkanocne jajka na tle sniegu tez nie prezentowaly sie szczegolnie fajnie.
Zapowiadane zawieje i zamiecie sniezne nie sprzyjaly nawet zimowym spacerom. W lany poniedzialek, kiedy wiatr i snieg juz ustały dzieci wybraly ukladanie klockow lego zamiast spacerow po sniegu. Wczoraj wieczorem poszlam na spacer sama, i usmiechnelam sie, widzac dzieciaki powracjace do domu z sankami ...

A ja wylezalam sie za wszytskie czasy.

Przeczytalam dwie ksiazki :
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/71620/rok-w-poziomce
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/115186/powrot-do-poziomki

Obejrzalam drugi sezon "Downton Abbey"



Przyjaciolka dobrze mi powiedziala.
LUDZIE TRAKTUJA CIE TAK, JAK IM NA TO POZWALASZ.
I zamierzam zastosowac ta zasade w swoim zyciu.

A teraz z przyjemnościa wróciłam do pracy. Lubie swoja rutyne.


sobota, 30 marca 2013

"Fejsbukowa" zagadka


Zagadka na sobotę: co to jest błyszczalnia? (słownik nie zna takiego słowa!)

To nie jest: lukier, lodowisko, lustro, kuchnia posprzatana na blysk, lazienka, miejsce gdzie mama sie maluje i ubiera, miejsce gdzie są błyszczące ubrania, miejsce gdzie sie poleruje pisanki, zmywarka, lampa, szyba, tablet.

To jest jubiler :)

Staszek pojechal z tata na zakupy. Wrocili, a ja mu mowie: widziales co masz na nosie? Tak, jak Ci tata pierscien w blyszczalni kupowal to widzialem sie w lustrze. No i jeszcze zdradzil co od meza na urodziny dostane :).  A na nosku ma ranke po bliskim spotkaniu z drzwiami.

środa, 27 marca 2013

Świat wg Wiktorka

- Mamo, ja nie chce byc dorosly.
- Dlaczego, synku?
- Bo ja lubie ogladac bajki.
- Ale mozesz ogladac bajki jak bedziesz dorosly.
- Ale ja sie boje ze bede miał takie dzieci jak Wiktorek i Stas.
- Ale dlaczego sie boisz? To sa przeciez fajne dzieci.
- Boje sie, ze beda odganiac mnie od bajek, a ja kocham bajki.

środa, 20 marca 2013

Wiosno, gdzie jesteś....

Dziki szał ogarnął moje dzieci. I to w tym negatywnym tych słów znaczeniu.
Nie słuchają się, krzyczą do siebie, do nas, są dużo głośniejsi niż zwykle. Wydają dźwięki podobne do tych z czasów niemowlęctwa.  Coraz bardziej próbują poszerzać granice naszych możliwości tolerancyjnych.
Tłumaczę sobie, że to zbyt długo trwająca zima, że mają  za dużo niespożytej energii. Wymyślam więc zabawy rysunkowo-plastyczne, edukacyjne - cokolwiek, żeby zabić czas w te zimowe (jeszcze!) popołudnia. Ale tu też są awantury - nie ten mazak, nie te nożyczki  za długa taśma klejąca....
Wczoraj wieczorem: dzieci teoretycznie już śpią. Schodzi jeden: mamo, co to jest intruz? Myślę sobie: Ty nim jesteś do cholery jasnej. Ale odpowiadam spokojnie: to jest nieproszony gość. A ten mi robi cały obszerny wykład nt. Gargamela i Smerfów.... a ja chcę już tylko ciszę.....
Dziś rano: maja wsiąść do samochodu. Uciekli i zrobili sobie truchcik dookoła domu. Potem Staszek zamknął się w aucie, nie pozwalając ojcu włożyć fotelików. Jak w końcu foteliki znalazły się na swoim miejscu to Staszek usiadł na miejscu Wiktora i zaczęła się kolejna awantura...
Stałam w oknie, udawałam że nic nie widzę i myślałam sobie: wiosno, przyjdź już i wybaw mnie od tych dzieci.......

wtorek, 12 marca 2013

Świat wg Staszka :)

- Lubię spac z tatą - mówi Staś. - Bo on mi włącza taka fajną muzykę.
-Jaką muzykę on Ci włącza? pytam.
- Chrapanie...

Pękam ze śmiechu :)