poniedziałek, 25 października 2010

Odkurzacz.

Zaraz, a wlasciwie juz, zaczynamy sie pakowac. Najpozniej do polowy listopada bedziemy sie juz przeporowadzac. W zwiazku z tym w domu pojawily sie puste pudelka.
Jedno z nich to pudelko po naszym nowym odkurzaczu, ktory jest jedna z ulubionych zabawek chlopcow. Wlaczaja go do pradu "na niby", i "na niby" odkurzaja.
Dzis Stas zauwazyl to to pudelko, i wielce oburzony mowi, ze "nie ma". "Czego nie ma synku?", pytam. Na co Wiktor polecial na korytarz i przybiegl.. z rura od odkurzacza. Na zdjeciu bowiem nie ma rury od odkurzacza. jest sam odkurzacz. To bylo powodem wielkiego oburzenia, ktore skonczylo sie, jak pokazalam w instrukcji inne zdjecia odkurzacza. Z rura :)

poniedziałek, 18 października 2010

niedziela, 17 października 2010

Odkurzacz i kuchnia

Wiktorek dzis odkryl, ze rura od odkurzacza mozna zapalic swiatlo i wcale nie trzeba wolac mamy zeby to swiatlo zapalila :)

To taka mysl na dzis :)

Zasluchana we francuskie piosenki delektuje sie niedzielnym spokojem, podczas, kiedy Piotrus od 8 rano na budowie skreca nasza nowa kuchnie. Tutaj dwa zdjecia z wczoraj, robione komorka, dlatego niezbyt wyrazne. Jak dobrze pojdzie, to kuchnia dzis bedzie gotowa.


piątek, 15 października 2010

Brzemienne bliźniaczki zaskoczyły rodzinę

Brzemienne bliźniaczki zaskoczyły rodzinę

11.10.2010, 20:33 NZ / justnews.com


Podwójny powód do radości miała pewna amerykańska rodzina w szpitalu w Miami, kiedy bliźniaczki urodziły tego samego dnia córki - informuje serwis justnews.com.

- Nie planowałyśmy tego – mówi jedna z bliźniaczek Alexandra. – Byłyśmy tak samo zaskoczone, jak każdy. Nie sądzę, że w ogóle mogłybyśmy coś takiego zaplanować – mówi. – To zdecydowanie nie było zaplanowane - dodaje jej siostra Cristina. Co ciekawe, noworodki ważą i mierzą tyle samo. - To pewnie dlatego, że miałyśmy podobny apetyt w czasie ciąży - mówią bliźniaczki. - Kebaby, czekoladowe koktajle i lemoniada – wymienia Alexandra.

Alexandra i Cristina trafiły na porodówkę w tym samym czasie. Jako pierwsza urodziła Alexandra. Obie siostry chciały dać córce na imię Olivia, ale Cristina, która urodziła sześć godzin później musiała ustąpić. – Będą mieć pierwszeństwo, gdy urodzą się chłopcy - mówi Alexandra.

- Ze wszystkich cudów, jakie widzimy każdego dnia, ten jest zdecydowanie najrzadszy - mówi lekarz Randy Fink ze szpitala w Miami. Chociaż Olivia i Ava są kuzynkami, a nie bliźniaczkami, wyglądają dokładnie tak samo - dodał lekarz - czytamy w serwisie.

www.onet.pl

wtorek, 12 października 2010

Rozbojniki :)

Juz dawno nie pisalam o chlopcach, bo wlasciwie nie dzialo sie nic szczegolnego. Samo zycie.
Przechodzimy trudny okres, ktory wynika z braku prawidlowej komunikacji - rozumieja juz wszystko ale nie wszystko potrafia powiedziec. Zaczynaja sie tez 'awantury' pomiedzy chlopcami, ktorych nie rozumiem jak nie widze. Dra sie wtedy w nieboglosy, nie wiem, ktory jest wtedy glosniejszy i nie wiem, co sie stalo.

W sklepach zwalaja wszystko z polek. Rzucaja butami, jak siedza w wozku.

A wiecie po co sa kasztany? Zeby rzucac nimi w wlacznik swiatla i wtedy swiatlo sie zapala.

W kosciele (w miniona niedziele bylismy na chrzcinach Krzysia, tu sa zdjecia Pawla http://picasaweb.google.pl/Maqnat13/ChrzestKrzysia101010# ) biegali po schodkach, smiali sie i wyglupiali, wchodzili na oltarz i robili porzadek w szafkach, wdrapywali sie na lawke dla ministrantow zeby gasic i zapalac swiatlo, Stas prawie wypil wode swiecona... Nie robilam zdjec, bo sie za nimi uganialam. Jakby diabel w nie wstapil. W knajpie pani kelnerka chyba sila woli powstrzymywala sie zeby ich nie skarcic, bo zagladali w kazda szafke, przestawiali krzesla, wlaczali radio, szkoda gadac. Moje slownictwo popludniami ogranicza sie do: zostaw, nie rusz, odejdz, nie dotykaj, przestan.... No moglabym pisac w nieskonczonosc.

Oczywiscie, ze poza tym sa najcudowniejsi i najwspanialsi, i kocham ich nad zycie, czasami tylko brakuje mi sil zeby ich ogarnac. Chodza dzielnie do zlobka. Nie choruja, oprocz malych katarow, ktore likwidujemy zanim sie rozwina. Zaczynaja w koncu poszerzac slownictwo, ale bardzo im to opornie idzie.

Kilka ulubionych:

apla = kawa w wydaniu Stasia,
umba = kawa w wydaniu Wiktorka (chociaz ostatnio mowi apja)
pa = woda
apis = dlugopis i autobus, ktory potem zamienil sie w apus
bamam = banan
oli = olej
papakiki = aparacik (zepsuty aparat fotograficzny)
ampa = lampa
totot = samolot
titot = pilot
tata tus tus - tata Piotrus
manus = mamusia
Puba = Pawel
helikopter -nie do powtorzenia, musialabym wstawic plik dzwiekowy :D
Smietanka i jogurcik - to samo.

Poza tym powoli zblizamy sie do remontu naszego nowego domu. Moze sie uda do konca miesiaca przeprowadzic. W sumie oprocz wyknczeniowych drobiazgow pozostalo posprzatac budowlany, bialy pyl oraz poskladac meble: kuchnia, sypialnia i pokoj Angelki (ktory jeszcze trzeba kupic)