niedziela, 21 marca 2010
niedziela, 7 marca 2010
Filmiki
Wiktorek zaraz po skonczeniu 2 latek zaczal wychodzic z lozeczka. Myslelismy ze jak zmienimy lozeczka na turystyczne to opoznimy proces wychodzenia. Niestety. Zajelo mu tydzien. Wychodzi z lozeczka i uwalnia brata poprzez otwieranie mu bocznego wyjscia. Szykujemy sie wiec do zakupu prawdziwych lozek.
A tu zimowy spacer, piekny sloneczny poranek.
A tu zimowy spacer, piekny sloneczny poranek.
czwartek, 4 marca 2010
Bilans dwulatka.
Bylismy z chlopcami na bilansie dwulatkow, wszystko ok, za tydzien szczepimy na pneumokoki.
Stas wazy 12700 a Wiktorek 13300,
zmierzyc sie za bardzo nie dali, wrzeszczeli jak glupki, maja cos ok 90 cm. Poza tym bez rewelacji. pani miala zmierzyc jeszcze cisnienie, ale chlopaki tak spierniczali z gabinetu, ze odpusicla, zmierzy przy szcepieniu za tydzien.
Przymierzamy sie tez do zlobka. Mamu juz miejsca od 1 marca. I jest to ten sam zlobek, do ktorego chodzila Angelka, wciaz jest ta sama kierowniczka i ta sama, fajna pani Malgosia.
Troche sie opoznia to pojscie do zlobka.
Najpierw zlapalo nas wszytskich chorobsko.dzieci juz zdrowe, ale ja dopiero zaczelam brac antybiotyk, bo sama sobie z wirusem nie radze.
W ubieglym tygodniu bylam sama z chorymi chlopakami, bo Piotrus pojechal do Szklarskiej Poreby. Zmarla jego mama, wiec wyjazd nie byl zwiazany z rozrywkami.
Poza tym jestem bardzo zapracowana, wiecznie zmeczona, wiosny doczekac sie nie moge, spacerow w sloncu, moze wtedy sil nabiore!
A tak mniej wiecej wygladalo chorowanie chlopakow:
Stas wazy 12700 a Wiktorek 13300,
zmierzyc sie za bardzo nie dali, wrzeszczeli jak glupki, maja cos ok 90 cm. Poza tym bez rewelacji. pani miala zmierzyc jeszcze cisnienie, ale chlopaki tak spierniczali z gabinetu, ze odpusicla, zmierzy przy szcepieniu za tydzien.
Przymierzamy sie tez do zlobka. Mamu juz miejsca od 1 marca. I jest to ten sam zlobek, do ktorego chodzila Angelka, wciaz jest ta sama kierowniczka i ta sama, fajna pani Malgosia.
Troche sie opoznia to pojscie do zlobka.
Najpierw zlapalo nas wszytskich chorobsko.dzieci juz zdrowe, ale ja dopiero zaczelam brac antybiotyk, bo sama sobie z wirusem nie radze.
W ubieglym tygodniu bylam sama z chorymi chlopakami, bo Piotrus pojechal do Szklarskiej Poreby. Zmarla jego mama, wiec wyjazd nie byl zwiazany z rozrywkami.
Poza tym jestem bardzo zapracowana, wiecznie zmeczona, wiosny doczekac sie nie moge, spacerow w sloncu, moze wtedy sil nabiore!
A tak mniej wiecej wygladalo chorowanie chlopakow:
wtorek, 23 lutego 2010
niedziela, 3 stycznia 2010
Troche zimy
Jak widac na zdjeciu, w tym roku snieg zrobil na chlopakach wieksze wrazenia niz rok temu. Ze zdziwieniem chodza po sniegu, ale raczki bezpiecznie rozkladaja na boki, nie przymierzajac sie nawet do tego, aby chociaz sprobowac dotknac to dziwne biale cos :)
Korzystajac z ostatnich chwil wolnego zgralam filmiki. Nie sa najnowsze, ale fajne :)
Spacer w Szklarskiej: http://www.youtube.com/watch?v=NV_Rq4jFwbk
Przed samym wyjazdem: http://www.youtube.com/watch?v=wrpTDru68hI
Swiateczne zabawy Stasia i taty: http://www.youtube.com/watch?v=2GqAeQxhacY
Nasze sylwestrowe fajerwerki: http://www.youtube.com/watch?v=HYLggN7kbeQ
Sa tez nowe zdjecia zimowe: tutaj
Subskrybuj:
Posty (Atom)