wtorek, 21 lipca 2009

Juz po wszystkim...


Relacja bedzie wkrotce, na razie troche zdjec tutaj, jeszcze nieuporzadkowane a profesjonalne beda niebawem...

poniedziałek, 20 lipca 2009

My little sweet sixteen


ANGELKA, CONGRATULATIONS!


niedziela, 19 lipca 2009

Przytul mnie życie

Krzysztof Krawczyk i Piasek

Przytul mnie życie

Za krótki dzień, za mało słów
Litości czas oszczędza już
A z każdym krokiem mam większy smak na życie.

Nie umiem załamywać rąk
Żałować, że już przeszło coś
Gdy tyle jeszcze w nas czeka na odkrycie.

Ref.
Przytul mnie życie
Moje szczęście wielkie przytul mnie w ukryciu
Widzę odbicie, swoje w oczach twych
I nikt nie powie mi że lepiej mogło byc

Za krótki dzień, za mało słów
I pewnie tak zostanie już
Co z tego mówię Ci
Już godzin tych nie liczę

Ref.
Przytul mnie życie
Moje szczęście wielkie przytul mnie w ukryciu
Widzę odbicie, swoje w oczach twych
I nikt nie powie mi że lepiej mogło byc

Przytul mnie życie
Moje szczęście wielkie przytul mnie w ukryciu
Widzę odbicie, swoje w oczach twych
I nikt nie powie mi że lepiej mogło być

I nikt nie powie lepiej było mogło być
I nikt nie powie lepiej było mogło być
I nikt nie powie lepiej było mogło być
I nikt nie powie lepiej było mogło być

posłuchaj tutaj

sobota, 18 lipca 2009

...

"Świadomy/a praw i obowiązków wynikających z założenia rodziny,
uroczyście oświadczam,
że wstępuję w związek małżeński
i przyrzekam, że uczynię wszystko
aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe."



środa, 8 lipca 2009

10 dni

Chyba mnie juz bierze, ten stresik 'przed'.
Chociaz generalnie powodu do stresu nie ma. Wszystko pozalatwiane, zaplanowane.
Trzymajcie kciuki za dobra pogode.

Za nami pracowite 3 dni, teraz chwila oddechu. W miniona sobote mielismy cudny dzien, taki rodzinny, sloneczny, spokojny...
Najpierw Angelka myla samochod, Piotrus jej pomagal, a ja z chlopakami im kibicowalam. Smiechu przy tym bylo co niemiara. Potem przyszly ciuszki dla chlopakow i odbyla sie pierwsza przymiarka garniturkow. Stas pozowal a Wiktorek abolutnie nie byl zachwycony. Udalo mi sie zrobic kilka zdjec, widac wiec jak to mniej wiecej wyglada. Trzeba skrocic tylko nogawki, poza tym sa po prostu rewealacyjni :)
Po obiadku przeszla burza, ale nie zniechecilo to nas i pojechalismy do Swieradowa na spacer.
Juz dawno nie mielismy takiego 'normalnego' dnia. W miare mozliwosci trzeba bedzie to powtarzac.
A zdjecia z tego dnia sa tutaj